piątek, 5 grudnia 2014

Zostań jeśli kochasz - recenzja książki

Zostań, jeśli kochasz
Tytuł: Zostań, jeśli kochasz (If I stay)
Autor: Gayle Forman
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ilość stron: 243



Żyj dla miłości
  Zostań, jeśli kochasz. Zostań, dla miłości. Zostań, by żyć.


  Mieć wspaniałą rodzinę, kochających rodziców, młodszego brata, świetną przyjaciółkę oraz kochającego chłopaka - i nagle to wszystko stracić. Być zawieszonym pomiędzy światami. Między rodziną, a innymi bliskimi ludźmi. Musieć wybrać. Żyć, czy odejść.

  Mia straciła wszystko. W wypadku samochodowym zginęła jej najbliższa rodzina. Ocalała tylko ona, jeżeli można tak nazwać stan w jakim się znalazła, ponieważ Mia jest zawieszona pomiędzy życiem i śmiercią. Opuściła swoje ciało, ale nie odeszła na dobre. Jest w stanie zawieszenia i może wybrać czy chcę zostać na ziemi i żyć jako sierota, u boku ukochanego chłopaka czy odejść wraz ze swoją rodziną. 

  Książka dość krótka, ale jakże zapadająca w pamięć. ,,Zostań, jeśli kochasz'' to historia o miłości wyjątkowych nastolatków jak i miłości rodziny. Nastolatków bardzo dojrzałych jak na swój wiek. Zastanawiających się nad przyszłością. Snujących plany na przyszłość. 
  Wątek romantyczny Mii i Adama zdecydowanie przypadł mi do gustu. Przeplatają się w nim momenty z życia wzięta jak i takie, które nie jedna osoba chciałaby przeżyć. Ta ich niepewność i skrępowanie na początku związku jak dla mnie była taka prawdziwa. 
  Powieść jest pisana w dość specyficzny sposób, ponieważ na zmianę Mia, która jest narratorką, przedstawia nam swoją obecną sytuacje po wypadku oraz wraca się do przeszłości opowiadając między innymi historię jej i Adama. Właśnie dzięki tym retrospekcjom dowiadujemy się jak wyglądało jej życie.

  Mia kocha grę na wiolonczeli, jest cicha i teoretycznie spokojna. Adam gra w kapeli, która zyskuje popularność, jest lubiany w szkole, chociaż nie stara się przypodobać ludziom. Wydaje się, że kolejna historia, w której dwie osoby z różnych światów się łączą, ale nawet jeśli to jest to powieść warta przeczytania.

  Historia okraszona jest wspaniałą grą na wiolonczeli i tak jak nie słucham tego gatunku to miło mi się tego słuchało podczas czytania. 

  W tej książce możemy znaleźć kilka wspaniałych myśli takich jak:
,,Pamiętać znaczyłoby tracić na nowo''
,,Co ci mam powiedzieć? Miłość to dziwka''
,,Czasem człowiek dokonuje w życiu wyboru, a czasem to wybór stwarza człowieka''
,,Umieranie jest proste. To życie jest trudne''

  Uważam, że autorka fajnie wykreowała postaci. Każda wprowadza coś do powieści i sprawia, że jest jeszcze bardziej wyjątkowa.

  Przyznam, że ,,Zostań, jeśli kochasz'' nie jest moją ulubioną książką. Po przeczytaniu nie miałem myśli typu ,,ale ta książka jest piękna'', ale trzeba chyba poczekać kilka dni, pomyśleć o niej ponownie i wtedy może spojrzymy na nią inaczej. Ja zapomniałem już o rzeczach, które nie do końca mi się podobały.
  Kiedy oglądałem zwiastun zastanawiałem się jak ta historia wygląda w książce. Miałem różne teorie, że 1) wypadek jest na początku książki 2) wypadek jest w połowie książki.
  Chyba spodziewałem się po tej książce trochę więcej, ale i tak bardzo mi się podobała. 

  Jest pewna rzecz, która co prawda nie ma ogromnego wpływu na powieść, ale ja jako osoba, która ma małą siostrzyczkę zwróciłem na to uwagę. Kiedy Mia opowiadała o porodzie swojego brata i powiedziała, że kiedy się urodził miał szeroko otwarte oczy i patrzył w jej stronę - dzieci przez pewien czas po porodzie mają oczy zamknięte. Było też coś takiego, (nie jestem pewien czy to w tej książce, jeżeli nie to proszę poprawcie mnie w komentarzach) że matka Mii na teście ciążowym zobaczyła, jedną kreskę co niby oznaczało, że będzie miała dziecko, ale to przecież dwie kreski się pokazują, gdy wynik jest pozytywny, czyż nie?
  Wiem, że te fakty nie miały wielkiego wpływu na historię i może uznacie, że się czepiam, ale musiałem zwrócić na to uwagę.
  Teraz zwróćmy uwagę na tytuł książki. Nie, nie będę tutaj krytykował tego jak go przetłumaczono, ponieważ się z tym pogodziłem i zrozumiałem dlaczego tak jest, ale ostatnio w głowie pojawiła mi się inna myśl. Tytuł mówi Zostań Jeśli Kochasz, ale przecież bez względu na to czy Mia zostanie czy odejdzie zrobi to właśnie z miłości. Z miłości do Adama lub z miłości do rodziców, prawda?

  Kończąc recenzję powiem jeszcze raz, ale ,,Zostań, jeśli kochasz'' to dobra powieść o miłości, wyborach i cierpieniu. Nie każdy znajdzie w niej nowego kandydata na ulubioną książkę, - jak ja - ale myślę, że warto się z nią zapoznać, ponieważ historia jest na prawdę fajna i potrafi wzruszyć.

  Książkę dostałem od wspaniałej, genialnej i szalonej Anity z BookReviews by Anita, którą tak bardzo uwielbiam i której serdecznie dziękuję za tą książkę jak i za ,,Magiczną Gondolę''.
A was, jeżeli jeszcze nie znacie Anity, zapraszam na jej
jak i Bloga: bookreviews.pl

Jeżeli jest książka, o której chcesz przeczytać kilka słów lub chcesz ją polecić - napisz komentarz w zakładce 

Zobacz także:
 Szukając Alaski Miasto Kości Bitwa w labiryncie

24 komentarze:

  1. Mnie od dawna ta książka intryguje jednak miałam do niej sporo wątpliwości jednak Twoja recenzja ostatecznie przekonała mnie do tego, że warto ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz, bo wtedy trochę będzie to moja wina :/

      Usuń
  2. Czytałam, miła książka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie osobiście ta książka nie porwała. Film bardziej mi się podobał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam całkiem odwrotnie ;) - tak więc... Dowód na to, że każdy patrzy inaczej, co innego odczuwa i co innego nienawidzi.

      Usuń
  4. Książka mi się podobała, ale, kolokwialnie mówiąc, szału nie było ;) Bardzo słuszna uwaga a propos tytułu - w sumie nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale jakby na to nie patrzył, czy Mia zostanie czy odejdzie zrobi to z miłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co nie? Pod tym względem tytuł jest średnio dobrany. Po za tym gdyby w tym wydaniu też było ,,Jeśli zostanę'' to to bardziej podkreślało, by powieść i te myśli Mii, gdy mówiła ''jeśli zostanę...''.

      Usuń
    2. "podkreślało, by" znowu mnie coś strzela, ile razy jeszcze to zobacze

      Usuń
    3. Przepraszam. Każdemu zdarzy sie błąd, ale zapamiętałem, że pisze sie ,,byłoby" a nie ,,było by" :)

      Usuń
  5. Z książką szału nie ma, ale za to film mega :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Książki nie czytałam jednak w niedługim czasie mam zamiar to nadrobić. Jednak oglądałam film, który jest przepiękny:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziś kupiłam książkę i mam zamiar w najbliższym czasie przeczytać, mam nadzieję, że mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkę dostałam w te święta, ale miałam przyjemność przeczytać ją już we wrześniu. Mi osobiście "Zostań, jeśli kochasz" bardzo przypadło do gustu, bo to coś na styl melodramatu, a ja uwielbiam wątki romantyczne i te, które wzruszają. (Ogólnie mam dziwne upodobania. Mogłabym na zmianę oglądać ckliwe romansidła i filmy akcji bądź sensacyjne... Rozdwojenie jaźni? xD). Tak jak książka zawierała wszystko to, czego zwykle od nich oczekuję, tak na filmie się zawiodłam. I nie chodzi tu o oprawę muzyczną, bo ta pasowała mi całkiem całkiem i ściągnęłam kilka piosenek, ale końcówka mnie poraziła. Wybacz, że piszę to tutaj, ale nie spojrzałam, czy masz tu recenzję tego filmu.
    W każdym razie, gdybym nie przeczytała tej książki, to dzięki tej notce z pewnością Gayle Forman zyskałaby nowego czytelnika w mojej skromnej osobie.
    Pozdrowionka, Ell

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie, że moja recenzja mogłaby przekonać Cie do tej książki :) Nie robiłem recenzji filmu, więc to dobrze, że napisałaś tutaj.

      Usuń
    2. Oo, to świetnie, już nie mogę się doczekać :)

      Usuń
  9. Czytałam i jestem zachwycona :) Może dlatego ,że to w 100% mój typ książki - wzruszająca i poruszająca.

    Zapraszam do mnie, a Twojego bloga dodaję do obserwowanych :)
    http://modnaksiazka.blogspot.com/
    Zostaw ślad po sobie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiałam się nad przeczytaniem tej książki i twoja recenzja mnie bardzo przekonała.
    Zapraszam do siebie do przeczytania postu o podobnej tematyce.

    http://angelikablog1.blogspot.com/2016/07/love-rosie-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Och, cóż za zdziwienie! Mężczyzna czytający "Zostań, jeśli kochasz", który w dodatku zwraca uwagę na takie szczegóły :) Chyba zacznę zaglądać tu częściej, a tymczasem zapraszam do przeczytania mojej opinii na temat tej książki :)
    www.filolog-niedoskonaly.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń